Howard Beale to gasnąca gwiazda telewizyjnych serwisów informacyjnych. Tuż przed zwolnieniem z pracy oświadcza na wizji, że popełni samobójstwo. Dziennikarz zmienia jednak zdanie i postanawia wypowiedzieć się na temat tego, jak postrzega społeczeństwo. Beale staje się natychmiast gwiazdą szklanego ekranu. Niczym laicki apostoł prawdy, bez ogródek piętnuje, to co mu się nie podoba. Kraj i naród tkwią w maraźmie i nikt dotąd nie chciał tego głośno powiedzieć. Krytyka wobec tych, którzy do tego doprowadzili jest druzgocąca. Politycy i korporacje to wcielenie zła. Widzowie oglądają ten nowy rodzaj rozrywki zafascynowani.  Sieć  telewizyjna, która transmituje ten prawie religijny show  jest zachwycona. Wskaźniki oglądalności triumfalnie wzrastają. Konkurencja może tylko pomarzyć o takim sukcesie.  Niestety oryginalność nowego produktu szybko się wyczerpuje. Widzowie sfrustrowani  wtórnością kolejnych monologów Howarda  zaczynają się niecierpliwić. Oglądalność programu spada. Czas na nowe pomysły. Śmierć na żywo w czasie kolejnej transmisji. Może to najlepsze wyjście z tego impasu ?

Świetna satyra, która obnaża świat mediów.


Share: