Tajlandzka dżungla, gdzie alianccy jeńcy muszą budować linie kolejową po nadzorem Japończyków to piekło. Do miejsca kaźni przybywa nowa grupa brytyjskich jeńców. Ich dowódca to dżentelmen, który wierzy, że jego przeciwnicy to także ludzie honoru. Niestety dla komendanta obozu wrogowie Cesarza to tylko niewolnicy potrzebni do morderczej pracy. Pułkownik Nicholson stanowczo protestuje przeciw takiemu barbarzyństwu, ale tutaj nie obowiązuje konwencja genewska. Komendant Saito gardzi tymi tchórzami. W innych okolicznościach unicestwiłby ich bez wahania.. Ktoś jednak musi zbudować ten przeklęty most. Tortury nie złamały upartego Anglika. Japoński oficer musi ustąpić, skończą się egzekucje i szykany. Jeńcy pod komendą swoich oficerów będą teraz pracować wydajniej. Nicholson wierzy, że taka praca przywróci jego podwładnym godność. Czy to nie jest jednak jakaś forma kolaboracji?

Share: