Gary Hart był pod koniec lat 80-tych wielką nadzieją partii demokratycznej w USA. Stosunkowo młody charyzmatyczny i elokwentny senator był uważany za faworyta w wyborach prezydenckich w 1988 roku. Dziennikarze porównywali go do J.F.K. Niestety w pewnych aspektach mieli rację. Wsparcie wzorcowej rodziny i energiczna kampania medialna coraz bardziej przybliżała ambitnego senatora z Colorado do końcowego sukcesu. Rywale polityczni naprawdę uważali go za niebezpiecznego przeciwnika. Kampania prezydencka to jednak bieg długodystansowy a nie sprint. Trzeba być czujny w czasie całej długiej rywalizacji. Jedno kłamstwo, jedna fotografia, jeden dociekliwy dziennikarz i faworyt politycznej walki jest skończony. A miało być tak pięknie.

Plakat.FILMWEB

Share: